Navigation Menu

MODA KINOWA. TACY BYLISMY czyli przeglad trendów od lat 30 po późne 50 (prawie 60).

 
Wszyscy szaleńczo przygotowuja sie do Świąt, a ja jak zwykle, przkornie, nie napiszę o wymarzonych  prezentach, ani o ciastach, bedę myślała o nich w okolicy środy/ czwartku (nie będzie długodojrzewajacego piernika ;-))- zresztą to nie jest blog kulinarny...:-). Za oknem juz ciemno...i choć sklepy otwarte, nie mam zwyczaju, oddawać się zakupowym szaleństwom w niedzielę.
Żeby rozwiać troszeczkę moja zimową, przedświąteczną, "końcoworoczną" chandrę, zrobię sobie grzańca, i pod grubym, moherowym kocem zatopię sie w cudownej, romantycznej atmosferze filmu Sydneya  Pollacka.
Dlaczego go lubię? Bo nie jest przesłodzony, choć o melodramat. Bo pasjami lubię Barbre Streisand (z jej surrealnie smukłymi dłońmi i zawsze niskazitelnie polakierowanymi długimi paznokciami), o głosie nie muszę  wspominać - to chyba oczywiste . Bo Robert Redford hmm....I wreszcie z powodu - kostiumów!  Absolutnie pięknych, różnorodnych, doskonale wspólgrających z temperamentem głównej bohaterki.

Akcja filmu toczy sie w okresie od lat trzydziestych do późnych pięćdziesiątych.
Głownych bohaterów : Katie Morosky y Hubbella Gardnera poznajemy podczas studiów w koledżu.
Huabbel to "popularny" przedstawiciel WASP. Klasycznie ubrany, z duzym dystansem do siebie do otaczajacego go swiata- ot chłopak z dobrego domu, któremu nigdy w życiu niczego nie brakowało. Katie jest zaangażowaną, walczącą feministką, zwolenniczką komunizmu. Zdecydowanie wyrózniajaca sie z z tłumu innych dziewczat nie tylko przekonaniami i ale również strojem.
Ubiera się w sweterki o jaskrawych i zdecydowanych kolorach, choć nie nazbyt mocno ale wydekoltowane, dziwne nakrycia głowy. Całości dopełniaja krótkie, nieujarzmione, kręcone włosy.
Katie Moroski z całapewnoscia nie jest dziewczyną, która przszła na uniwersytet znaleźć męża- przybyła tu zmieniać swiat! Jej ubiór jest praktyczny (nie nosi np. ograniczających ruchy wąskich spódnic) ale równoczesnie kobiecy.
Przepiekne sa jej dzianinowe sweteki w "serek" w zestawieniu z szytymi ze skosa, "lejacymi" spódniczkami. Niezwykła - choc w gruncie rzeczy zwyczajna- jest kreacja z balu. Satynowa biała bluzka ozdobiona broszka -kwiatem polączona ze skromną spódniczką. Można powiedzieć, że na tle, pełnych przepychu kreacji innych studentek, wypada "blado" - jednak "podkęcona" przez broszkę i połyskującą we włosach spinką wyglada oszalamiająco :-).








 Bez dwóch zdań. Ich podejście do tego tematu jest absolutnie ponadczasowe i moim zdaniem doskonałe. Nawiązywałam już do "Annie Hall", w poście dotyczącym stylu Diane Keaton, dzisiaj, chciałabym przyjrzeć się stylizacjom z filmu
"Tacy byliśmy" (THE WAY WE WERE)




0 komentarze:

Follow @maugo.dy_